Dojazd
Lot samolotem trwa prawie 15 godzin. Bilet w dwie strony kosztuje ok. 4 tys. zl.
Jezyk
Argentyna to kraj hiszpanskojęzyczny. Język angielski znają tylko pracownicy sektora turystycznego.
Waluta
Walutą jest peso argentynski (w przybliżeniu jeden złoty). Sieć bankomatów jest dobrze rozbudowana.
Dodatkowe informacje
Ceny w hotelach to od 30 pesos wzwyż za dobę. Obywatele Polscy zwolnieni sa z obowiązku posiadania wizy, o ile pobyt w Argentynie nie przekracza 90 dni. Produkty spożywcze są tańsze od polskich.
Argentyna - Poznaj ojczyznę tanga
Argentyna. Kraina dżungli, plaż, gór i lodowców. Ojczyzna gauczów i tanga. Jeden z największych i najbardziej malowniczych krajów świata. Dziś staje się turystycznym hitem.
Ósmy co do wielkości kraj świata i drugi pod tym samym względem w Ameryce Południowej. Ten ogrom powierzchni połączony z róznorodnością krajobrazów, bogactwem fauny i flory oraz zróżnicowaniem klimatu, sprawiają, że dla wielu osób podróż do Argentyny jest marzeniem, które, o ile da się je zrealizować, staje się w wyprawa życia. Trudno wyobrazić sobie coś, co stworzyła natura, a czego nie znajdziemy w Argentynie. Jednym z wyjatków, paradoksalnie, jest srebro. Paradoksalnie, bo wśród wielu bogactw naturalnych Argentyna nie posiada srebra, natomiast Hiszpanie, nie wiedząc o tym, nadali podbitemu krajowi nazwę wywodzącą sie od łacińskiego słowa "argentum", czyli. srebro.
Podróż po tym malowniczym kraju rozpoczyna się zwykle w Buenos Aires, kosmopolitycznym mieście, którego mieszkańcy stworzyli własną kulturę i własny styl życia.
Buenos Aires to miasto z artystyczną duszą, którą tworzy wszechobecna muzyka, poezja i malarstwo. To tu przed II wojna światowa znaleźli schronienie i pozostali na stałe wybitni artyści i intelektualiści z Europy. Tu żyli i tworzyli Gombrowicz, Julio Cortazar, Antoine de Saint-Exupéry. Tutaj przy kawiarnianym pianinie zasiadał Jerzy Petersburski, który skomponował tanga nucone ongiś we wszystkich kantynach Buenos Aires: "Ta ostatnia niedziela", "Tango Milonga". Buenos żyje bowiem i oddycha tangiem, które unosi się w powietrzu muzyką plynącą z ulicznych głośników i starych gramofonów.
Chlubą Argentyny są oddalone o prawie dwa tysiące km od Buenos Aires wodospady Iguazu, na widok których Eleonor Roosevelt, żona prezydenta USA, wyszeptała z zachwytem: "biedna ta nasza Niagara". Iguazu bowiem zachwycają swoim pięknem i majestatem, będąc przy tym największym kompleksem wodospadów na świecie. W parku narodowym, do którego należy Iguazu spotkamy warany, krokodyle, tukany i dziesiątki innych przedstawicieli egzotycznej fauny i flory. Przemieszczając się na południe Argentyny natkniemy się na doskonale zachowane ruiny jezuickiej misji w San Ignacio. Pokaz światło i dźwięk, odbywający się w nich tuż po zmroku to przeżycie na długo pozostające w pamięci. Podróżując po Argentynie spotkamy tez gauczów. Ci wędrowni pasterze zamieszkujący bezkresne stepy interioru, zwane pampasami, stali się symbolem kraju i do dziś kultywują swe sięgające setek lat obyczaje.
Globtroterzy lubiący wyzwania wyruszają na dzikie i wietrzne południe Argentyny, zwane Ziemią Ognistą. Turyści preferujący nadmorski wypoczynek wybierają kurorty na wybrzeżu Atlantyku, ze słynnym Mar del Plata na czele, gdzie można obserwować wylegujące sie na słońcu lwy morskie.
Narodowym trunkiem, a także rytuałem codziennego życia Argentynczyków jest yerba mate, napój przypominający w smaku herbatę, parzony z ostrokrzewu paragwajskiego. Największą plantację i wytwórnię mate zbudował genialny wynalazca, konstruktor maszyn, a przy tym nasz rodak Juan Szychowski, jeden z wielu polskich imigrantów, którzy znaleźli swe miejsce w Argentynie. Do dziś jego potomkowie posiadają setki hektarów ostrokrzewu paragwajskiego i wielkie fabryki, zaś w miejscowości La Cachuera możemy zwiedzić muzeum Juana Szychowskiego. Oczywiście jeśli starczy nam na to czasu, bo żeby zobaczyć w Argentynie wszystko, co zobaczenia jest warte potrzeba co najmniej kilku miesięcy.
Tekst i zdjęcia: Piotr Jaskólski




















